Kochani 📚
W najbliższą sobotę od godziny 10:00 w Centrum Zdrowego i Aktywnego Seniora, Przyrodnicza 7/9 w Łodzi odbędzie się wiosenne spotkanie.
Będę w towarzystwie Anna Stryjewska Autor, opowiemy Wam o faktach historycznych na podstawie książek „Damy w kapeluszu”, oraz środowej premiery „Córka Racheli”, która ukaże się nakładem Skarpa Warszawska.
Muszę przyznać, że bardzo cenię sobie powieści z tłem historycznym. Dzięki książkom Ani dowiedziałam się wiele ciekawostek dotyczących naszego miasta.
Zapraszam do przeczytania krótkiego fragmentu, ciekawa jestem czy wiedzieliście to o czym autorki pisze o Łodzi.
„Odkąd Łódź została wcielona w granice Rzeszy i przemianowana na Litzmannstadt, bezpowrotnie minął czas spokoju i radości. Zapanował terror. Prawa mieszkańców miasta zostały ograniczone na różne możliwe sposoby. Nie wolno im było wchodzić do większości kawiarni czy parków, nie mogli organizować wieczorków tanecznych, zamknięto polskie szkoły, obowiązywała godzina policyjna, wprowadzono kartki na podstawowe artykuły do życia, a tramwaj, powszechny środek transportu, podzielony został na część dla Niemców i tę drugą, bez siedzeń, dla polskich obywateli. Pewnie gdyby nie przejęte przez okupanta fabryki, w których pracowali, i ten przywilej zostałby im zabrany. Nie mówiąc już o wszelkich innych trudnościach związanych z przemieszczaniem się, podróżami z miasta do miasta czy z miasta na wieś. Gdzieniegdzie stały patrole, a na granicy guberni wytyczono punkt kontrolny. Na wszystko były potrzebne odpowiednie zezwolenia, przepustki, a za najmniejsze uchybienie groziła nawet kara śmierci. A co dopiero mówić o Żydach, których siłą wysiedlono z dotychczasowych domów i zamknięto w specjalnie utworzonym w tym celu getcie. Początkowo panowały tam względne warunki bytowe, ale z czasem życie w żydowskiej dzielnicy przerodziło się w istną szkołę przetrwania. Ci, którzy mieli pracę, mieli też szansę na podstawowe wyżywienie, pozostali cierpieli głód, choroby i nędzę. O ich losie docierały do miasta różne pogłoski, niekiedy tak przerażające, że ludzie z niedowierzaniem kręcili głowami. Niektórzy próbowali im pomóc, organizując przemyt ubrań, żywności, fałszywe kenkarty. Ponieważ jednak zewsząd docierały informacje o licznych denucjacjach, napadach w środku nocy, masowych egzekucjach i tym podobnych, na mieszkańców miasta padł strach. Zaraz na początku okupacji prezes rejencji kaliskiej w Kraju Warty Friedrich Uebelhoer zapowiedział politykę terroru wobec mieszkańców miasta, a zburzenie pomnika narodowego bohatera Tadeusza Kościuszki miało być karą wymierzoną przeciwko nim. Kolejną było zrównanie z ziemią wielkiej synagogi wybudowanej przez fabrykantów, a będącej symbolem religii żydowskiej. Jeszcze wcześniej Niemcy przystąpili do likwidacji polskich elit w ramach tzw. Inteligenzaktion. Pierwsze ofiary zostały wywiezione do więzienia policyjnego w Radogoszczu, a miejscem masowych egzekucji okazał się Las Łagiewnicki, a także Lasy Lućmierskie. Informacje o tym bestialstwie przekazywano sobie z ust do ust, a na ludzi padł potworny strach.
Uczyniwszy z Łodzi miasto niemieckie, naziści przystąpili do zacierania śladów polskości. Wprowadzili niemieckie nazwy ulic, rozpoczęli budowę osiedli mieszkaniowych na Julianowie oraz na Stokach, które w pierwszej kolejności miały zostać zasiedlone przez niemieckich oficerów i wyższych urzędników. Łódź stała się miastem, w którym wszystkich poddawano daleko idącej nazistowskiej indoktrynacji. Propaganda robiła wszystko, by mieszkańców utwierdzać w przekonaniu, że Łódź to „niemieckie” miasto. Życie Niemców w czasie wojny było zaś bardzo silnie podporządkowane rozgłaszaniu haseł, że mieszkania i domy po Polakach, w których Niemcy mogli zamieszkać, to prezent od Führera, za który trzeba odwdzięczyć się uczciwą pracą. Po ataku Niemiec na Związek Sowiecki Trzecia Rzesza wymagała od swoich obywateli zwiększenia wysiłków zgodnie z hasłem: „Wszystko dla frontu”, więc Niemcy, którzy na początku wojny wykazali się ogromną determinacją w przyłączeniu Łodzi do Rzeszy, potem gorliwie wypełniali swój obowiązek wobec ojczyzny i bronili niemieckości Litzmannstadt.”




Zostaw komentarz