Rustykalne Posilek Facebook Wydarzenie Zdjecie w Tle 1
Ci, którzy znają mnie wiedzą, że uwielbiam debiuty. To niesamowite uczucie, kiedy zasiadam do czytania i zupełnie nie wiem czego mogę się spodziewać po fabule. Jednak kiedy dotarłam do ostatniej kropki, pomyślałam, ale to dobre.
 I właśnie dziś pragnę podzielić się z wami moimi wrażeniami po przeczytaniu powieści „Intryga chodzi szpilkach” autorstwa Beaty Stefaniak, którą objęłam patronatem medialnym.
 Milena od 11 lat jest rozwódką, swoją uwagę skupia na samotnym wychowaniu dwóch córek i pracy w laboratorium. Niestety przy tym wszystkim zapomina o swoich potrzebach, pragnieniach, a także o swoim wyglądzie,  bo przecież nie to jest dla niej istotne. Rodzice bardzo ją wspierają, swoją pomocą od lat służy również Igor, przyjaciel rodziny.
 Jest on znanym i cenionym dziennikarzem, który wiedzie życie u boku pięknej Wiktorii. Mężczyzna pod płaszczykiem opiekuńczości i troski w stosunku do Mileny skrywa prawdziwe uczucie. Dzieli ich znaczna różnica wieku, bo 18 lat. Jednak kobieta nie jest gotowa na miłość, czy zmieni zdanie? Do czego może posunąć się kobieta w obliczu chorobliwej zazdrości?

czekam na te jedna chwile

Autorka wykreowała bohaterów na osoby, które możemy mijać każdego dnia, mogą być tuż obok i borykać się  podobnymi rozterkami. Ba co więcej, sami możemy ich doświadczać.
Tytuł wywołuje różne skojarzenia, ale wierzcie mi, zapragnęłam poczuć emocje, które tak mocno we mnie osiadły po przeczytanym ostatniego zdania.  Intryga, zakochanie się, miłość to emocje najpiękniejsze, czasem niedoścignione przez wielu. To niesamowite uczucie, kiedy w brzuchu fruwają motyle i ma się wrażenie, że przez lekkość i zakochanie unoszą nas nad ziemią. Kiedy już pozwolimy sobie na te uczucia, ma się wrażenie, że można góry przenosić, że to, czego do tej pory być może się obawialiśmy, nie jest już przeszkodą, a wyprawą w nieznane.
Czy uczucia Mileny i Igora rozwiną się tak, jakby tego chcieli? Czy to, co początkowo wydawało się niemożliwe, takim się nie stało?
To powieść, która pokazuje, że nie zależnie od scenariusza, jaki staramy się dla siebie zaplanować, to życie weryfikuje nasze plany.
Liczę na to, że zainteresowałam Was tą pozycją, dodam tylko, że powieść cieszy się powodzeniem. Zlecono zamówienie powieści, co mnie absolutnie nie dziwi.
Koniecznie dajcie znać w komentarzu, czy poprzez recenzję powieści zaintrygowała Was na tyle, że znajdzie się ona na czytelniczej liście?