Kiedy tylko przeczytałam o naborze recenzenckim na profilu autorskim Dawida Przybysza książki dla młodzieży „Thomas staje się wilkiem”, czym prędzej z ciekawością zgłosiłam się do współpracy. Książka w ekspresowym tempie do mnie dotarła.  Zachwycajaca estetyka wydania – pięknie zdobione brzegi książki przyciągają wzrok. Miałam tylko zajrzeć na chwilę do środka, ale kiedy przeczytałam pierwsze kilka stron, nie mogłam oderwać się od niej.

Główny bohater, Thomas, to nastolatek, który poszukuje swojej tożsamość w obliczu skomplikowanych sytuacji, jakich doświadcza. Począwszy od braku przyjaciela, a także różnice dzielące go od kolegów w szkole, poprzez scysje z ojcem alkoholikiem. Autor z niezwykłą empatią przedstawia wewnętrzne zmagania  chłopca i jego mamy.

  „Tom z całych sił starał się trzymać język za zębami, lecz czuł, że zaraz wybuchnie. W głowie zaczął liczyć do dziesięciu, by skupić myśli na czymś innym. Eva zauważyła wewnętrzną walkę syna, więc prędko zmieniła temat:
 – Masz dziś jakieś kartkówki albo sprawdziany?
 – Na szczęście nie – odparł obojętnie. 
 – A może powinieneś iść do pracy? – zagadnął ojciec, dalej drążąc wcześniejszy temat. _ Gdybyś poznał, jak ciężko kopie się rowy, szybko odechciałoby ci się bujać w obłokach.
 Thomas wstał i zaszurał z wściekłości krzesłem. Miał granice wytrzymałości na krytykę, których nikt nie mógł przekroczyć, nawet ojciec. 
  – Jak zwykle śniadanie z tobą było wspaniałe – rzucił opryskliwie, wziął plecak i skierował się do drzwi.
 – Jeszcze z tobą nie skończyłem! – wrzasnął Jonh. – Wracaj. 
Ale nastolatek już nie słuchał, trzasnął drzwiami, założył na uszy słuchaki i puścił muzykę ze starego odtwarzacza pożyczonego od kolegi. W oczach poczuł piekące łzy, starał się nie rozpłakać, lecz nie potrafił zdusić gniewu i żalu. Kopnął po drodze śmietnik, przez co rozsypał plastikowe butelki. Zaczął biec. Z każdym dniem coraz bardziej nie znosił ojca, który jego marzenia zamieniał w proch. Wyśmiał go nawet wtedy, gdy po raz pierwszy oznajmił, że chciałby zostać pilotem w armii. Tak chciałbym, abyś zniknął – pomyślał pełen goryczy i przetarł mokre oczy. Problemy wreszcie by się skończyły.”

  Fabuła nabiera tempa, gdy nastolatek dowiaduje się o wynalezieniu urządzenia, które pozwala przenieść się w umysł pupila. To innowacyjne rozwiązanie staje się dla niego sposobem na ucieczkę od rzeczywistości. Wartością dodaną tej książki jest sposób, w jaki autor zgrabnie ukazuje, że chociaż Thomas pragnie się oderwać od problemów podejmuje pewne wyborów, a każdy z nich niesie ze sobą konsekwencje.

 Dotychczas był dobrym uczniem, ale coraz dłuższe godziny spędzane w grze powodują, że nie wystarcza czasu do nauki. Jego oceny spadają, a relacje z rówieśnikami i nauczycielami zaczynają się komplikować.  Przyświeca mu jeden cel, ponownie zalogować się do systemu IconAnimal.

  Książka doskonale ilustruje, jak sytuacje rodzinne mogą wpływać na młodych ludzi, a ich reakcje na stres mogą prowadzić do nieprzewidzianych skutków.

  „Thomas staje się wilkiem” to nie tylko historia o ucieczce, ale także o odkrywaniu odwagi do stawienia czoła własnym lękom. Książka zmusza do refleksji nad tym, jak ważne jest zrozumienie siebie i swoich emocji, a także jak istotna jest pomoc w trudnych chwilach. To opowieść, która może stać się wsparciem dla wielu młodych ludzi borykających się z podobnymi problemami.

  Zdecydowanie polecam „Thomas staje się wilkiem” jako lekturę, która nie tylko angażuje, ale również skłania do myślenia i refleksji nad własnym życiem oraz relacjami z bliskimi. To książka, która może zainspirować do działania i poszukiwania nadziei w najtrudniejszych momentach. Gorąco polecam.